poniedziałek, 7 listopada 2016

Imagin Louis #1


Imagin Louis 1.

Zacznijmy od tego , że masz 19 lat i masz na imię Karolina. Jesteś z Polski ale mieszkasz w Londynie razem z siostrą i rodzicami . Od dawna podoba ci się Louis , który jest od ciebie 2 lata starszy i chodzi do tej samej klasy co twój kuzyn Sebastian.

To była środa. Wysiadłaś z samochodu , który zaparkowałaś na szkolnym parkingu. Musiałaś się pospieszyć bo do dzwonka zostało 5 minut. Zamknęłaś samochód i szybkim krokiem ruszyłaś w stronę szkoły. Był to dość duży budynek, pomalowany na biało z wykończeniami. W środku sale były doskonale wyposażone a przy ogromnej Sali gimnastycznej znajdowała się duża siłownia.

Wchodząc do środka zauważyłaś swoje przyjaciółki , które czekały tam na ciebie od pół godziny. Pobiegłaś do nich i przytuliłaś się .

- Cześć laski ! Sorki za spóźnienie ,ale tak wyszło…

- Haha pani Tomlinson znowu zaspała..- zaśmiała się twoja Najlepsza przyjaciółka Laura.

- ćśii … Laura , a jakby on to usłyszał?! Chyba bym cię zabiła wtedy !

- Oj tam Oj tam… może akurat coś by z tego wyszło.. – powiedziała z nadzieją .

Rozmowę przerwał wam dzwonek. Na początku zawsze była lekcja wychowawcza więc miałaś okazję nie słuchać nauczycielki i jej zbędnego gadania tylko myśleć o tym co zwykle, czyli rzecz jasna o Lou .Wyciągnełaś swój notatnik i rozmyślając o swoim ukochanym rysowałaś serduszka. Nawet nie usłyszałaś że nauczycielka woła cię od dłuższej chwili.

-Karolina! Czy ty mnie słyszysz? Dziecko wołam cię od dwóch minut a ty nic! O czym tak myślisz? Hmm.. powinnaś zająć się lekcją. Podejdź proszę tutaj.

-Przepraszam panią za tą sytuację.. Źle się dzisiaj czuję- skłamałaś.

- Dobrze , ale daję ci ostatnią szansę . Tutaj masz kartkę z Listą uczniów 3B. Wręcz ją proszę ich wychowawcy, ma z nimi teraz lekcje na siłowni.

- Dobrze proszę pani.- zamilkłaś i ruszyłaś przed siebie.

Dopiero po chwili zorientowałaś się o co chodzi.

- O mój boże! 3B to klasa Seby i… Louisa! – pomyślałaś nerwowo i poszłaś do toalety poprawić makijaż i fryzurę.

Następnie pobiegłaś szybko na siłownię . Od razu usłyszałaś wołanie:

-Karo! Siemanko kuzyneczko haha- przywitał się Sebastian jak zwykle „na pełnym luzie”

- Hej – odpowiedziałaś cicho i gdy zobaczyłaś , że Louis się na ciebie patrzy ,zrobiłaś się czerwona.

- Karo, słuchaj mam pytanie ..- zawołał na koniec Seba

- No gadaj ale szybko – powiedziałaś zdenerwowana tym , ze Louis się na ciebie dalej patrzy.

- Przyjdz tutaj na następnej przerwie , proszę to ważne!

Odpowiedziałaś kuzynowi kiwając głową i wybiegłaś do swojej Sali. Gdy tam dotarłaś zdążyłaś tylko wziąć plecak bo zastał was dzwonek.

- Słuchaj Laura, Sebastian chciał żebym przyszła pod siłownię teraz… a tam jest… yyy…. Louis .. no wiesz…

- I chcesz żebym poszła z tobą? Okej nie ma sprawy haha .. To chodzmy ..

Pod salą zobaczyłaś Sebastiana i Louisa. Byli najlepszymi przyjaciółmi, więc zawsze siedzieli koło siebie.

- O , Karo dobrze że jesteś … tak się składa, że Louis chciał z Tobą pogadać- powiedział kuzyn

Spojrzałaś na Louisa a on lekko się zaczerwienił. Z resztą ty tez byłaś czerwona.

- Okej – uśmiechnęłaś się zakrywając dłońmi czerwone policzki.- więc o co chodzi?

- więc wpadłem na taki pomysł, ze moglibyśmy dzisiaj razem pójść do kina, jeśli chcesz…- powiedział nieśmiało Louis patrząc Tobie prosto w oczy.- To jak ? pójdziemy?

- Spoczko , miło mi, dzięki za zaproszenie- powiedziałaś i popatrzyłaś mu w oczy a on uśmiechnął się słodziutko.

-To umówmy się o 19;00 pod twoim domem, przyjadę po ciebie samochodem- powiedział Lou i dał ci karteczkę ze swoim numerem telefonu- trzymaj, to mój numer. Do zobaczenia!

Udawałaś spokojną ale naprawdę byłaś mega podenerwowana. Chłopak twoich marzen umówił się z Tobą do kina!

O godzinie 19:00 czekałaś pod swoim domem. Zobaczyłas nadjeżdżające auto. To Louis. Był ubrany w garnitur i wyglądał niesamowicie przystojnie. Pojechaliście wprost do kina . Louis doskonale wiedział jak ciebie poderwać … wybrał film horror , i wiedząc że będziesz się bała miał sposób na podryw.

- Całkiem ciekawy film- powiedziałaś do Louisa

- Wiem , ale to dopiero początek , zaraz będzie straszniej hihi- zaśmiał się cichutko

Nagle muzyka w filmie zaczęła być mroczna i głośna więc twoje serce zaczęło mocniej bic ze strachu. No i stało się.. okropny Jumpscare wyskoczył z ekranu wprost na twarz, a ty krzyknęłaś przeraźliwie.

-Boze! Co to było! – krzyknęłaś

- Już dobrze , haha mówiłem że będzie strasznie – powiedział Louis i obejmując cię uśmiechnął się patrząc w twoje błyszczące oczy. Od razu zrobiłaś się czerwona.

Po filmie wyszliście z kina. Była godzina 22:28.

- Trochę późno już , odwiozę cię do domu.- powiedział Lou troskliwym głosem.

- Okej , dziękuje… no i film był fajny…- odpowiedziałaś

- miło mi… powiedział chłopak i zbliżył się do ciebie , po czym cię przytulił.

Wsiedliście do samochodu. Po około 30 minutach byliście na parkingu niedaleko twojego domu.

- Karolina, ja muszę ci coś powiedzieć – powiedział Louis nie przestawając patrzeć się w twoje oczy

- Co masz na myśli?

- Ja … Kocham Cię , po prostu zakochałem się w Tobie na zabój- uklęknął przed Tobą i rzekł- Zostaniesz moją dziewczyną?- zaczerwienił się

- Louis , ja nie wierzę że to się dzieje… Ja też ciebie kocham! Oczywiście że chce z tobą być!- krzyknęłaś

Louis zbliżył się do ciebie i namiętnie pocałował . Od tamtego czasu jesteście szczęśliwą parą i nic nie stoi wam na drodze w związku.

<3

1 komentarz: