Imagin Louis 1.
Zacznijmy od tego , że masz 19 lat i masz na imię Karolina.
Jesteś z Polski ale mieszkasz w Londynie razem z siostrą i rodzicami . Od dawna
podoba ci się Louis , który jest od ciebie 2 lata starszy i chodzi do tej samej
klasy co twój kuzyn Sebastian.
To była środa. Wysiadłaś z samochodu , który zaparkowałaś na
szkolnym parkingu. Musiałaś się pospieszyć bo do dzwonka zostało 5 minut.
Zamknęłaś samochód i szybkim krokiem ruszyłaś w stronę szkoły. Był to dość duży
budynek, pomalowany na biało z wykończeniami. W środku sale były doskonale
wyposażone a przy ogromnej Sali gimnastycznej znajdowała się duża siłownia.
Wchodząc do środka zauważyłaś swoje przyjaciółki , które
czekały tam na ciebie od pół godziny. Pobiegłaś do nich i przytuliłaś się .
- Cześć laski ! Sorki za spóźnienie ,ale tak wyszło…
- Haha pani Tomlinson znowu zaspała..- zaśmiała się twoja
Najlepsza przyjaciółka Laura.
- ćśii … Laura , a jakby on to usłyszał?! Chyba bym cię
zabiła wtedy !
- Oj tam Oj tam… może akurat coś by z tego wyszło.. –
powiedziała z nadzieją .
Rozmowę przerwał wam dzwonek. Na początku zawsze była lekcja
wychowawcza więc miałaś okazję nie słuchać nauczycielki i jej zbędnego gadania
tylko myśleć o tym co zwykle, czyli rzecz jasna o Lou .Wyciągnełaś swój notatnik
i rozmyślając o swoim ukochanym rysowałaś serduszka. Nawet nie usłyszałaś że
nauczycielka woła cię od dłuższej chwili.
-Karolina! Czy ty mnie słyszysz? Dziecko wołam cię od dwóch
minut a ty nic! O czym tak myślisz? Hmm.. powinnaś zająć się lekcją. Podejdź
proszę tutaj.
-Przepraszam panią za tą sytuację.. Źle się dzisiaj czuję-
skłamałaś.
- Dobrze , ale daję ci ostatnią szansę . Tutaj masz kartkę z
Listą uczniów 3B. Wręcz ją proszę ich wychowawcy, ma z nimi teraz lekcje na
siłowni.
- Dobrze proszę pani.- zamilkłaś i ruszyłaś przed siebie.
Dopiero po chwili zorientowałaś się o co chodzi.
- O mój boże! 3B to klasa Seby i… Louisa! – pomyślałaś nerwowo
i poszłaś do toalety poprawić makijaż i fryzurę.
Następnie pobiegłaś szybko na siłownię . Od razu usłyszałaś
wołanie:
-Karo! Siemanko kuzyneczko haha- przywitał się Sebastian jak
zwykle „na pełnym luzie”
- Hej – odpowiedziałaś cicho i gdy zobaczyłaś , że Louis się
na ciebie patrzy ,zrobiłaś się czerwona.
- Karo, słuchaj mam pytanie ..- zawołał na koniec Seba
- No gadaj ale szybko – powiedziałaś zdenerwowana tym , ze
Louis się na ciebie dalej patrzy.
- Przyjdz tutaj na następnej przerwie , proszę to ważne!
Odpowiedziałaś kuzynowi kiwając głową i wybiegłaś do swojej Sali.
Gdy tam dotarłaś zdążyłaś tylko wziąć plecak bo zastał was dzwonek.
- Słuchaj Laura, Sebastian chciał żebym przyszła pod
siłownię teraz… a tam jest… yyy…. Louis .. no wiesz…
- I chcesz żebym poszła z tobą? Okej nie ma sprawy haha ..
To chodzmy ..
Pod salą zobaczyłaś Sebastiana i Louisa. Byli najlepszymi
przyjaciółmi, więc zawsze siedzieli koło siebie.
- O , Karo dobrze że jesteś … tak się składa, że Louis
chciał z Tobą pogadać- powiedział kuzyn
Spojrzałaś na Louisa a on lekko się zaczerwienił. Z resztą
ty tez byłaś czerwona.
- Okej – uśmiechnęłaś się zakrywając dłońmi czerwone
policzki.- więc o co chodzi?
- więc wpadłem na taki pomysł, ze moglibyśmy dzisiaj razem
pójść do kina, jeśli chcesz…- powiedział nieśmiało Louis patrząc Tobie prosto w
oczy.- To jak ? pójdziemy?
- Spoczko , miło mi, dzięki za zaproszenie- powiedziałaś i
popatrzyłaś mu w oczy a on uśmiechnął się słodziutko.
-To umówmy się o 19;00 pod twoim domem, przyjadę po ciebie
samochodem- powiedział Lou i dał ci karteczkę ze swoim numerem telefonu- trzymaj,
to mój numer. Do zobaczenia!
Udawałaś spokojną ale naprawdę byłaś mega podenerwowana.
Chłopak twoich marzen umówił się z Tobą do kina!
O godzinie 19:00 czekałaś pod swoim domem. Zobaczyłas
nadjeżdżające auto. To Louis. Był ubrany w garnitur i wyglądał niesamowicie przystojnie.
Pojechaliście wprost do kina . Louis doskonale wiedział jak ciebie poderwać … wybrał
film horror , i wiedząc że będziesz się bała miał sposób na podryw.
- Całkiem ciekawy film- powiedziałaś do Louisa
- Wiem , ale to dopiero początek , zaraz będzie straszniej
hihi- zaśmiał się cichutko
Nagle muzyka w filmie zaczęła być mroczna i głośna więc
twoje serce zaczęło mocniej bic ze strachu. No i stało się.. okropny Jumpscare
wyskoczył z ekranu wprost na twarz, a ty krzyknęłaś przeraźliwie.
-Boze! Co to było! – krzyknęłaś
- Już dobrze , haha mówiłem że będzie strasznie – powiedział
Louis i obejmując cię uśmiechnął się patrząc w twoje błyszczące oczy. Od razu
zrobiłaś się czerwona.
Po filmie wyszliście z kina. Była godzina 22:28.
- Trochę późno już , odwiozę cię do domu.- powiedział Lou
troskliwym głosem.
- Okej , dziękuje… no i film był fajny…- odpowiedziałaś
- miło mi… powiedział chłopak i zbliżył się do ciebie , po
czym cię przytulił.
Wsiedliście do samochodu. Po około 30 minutach byliście na
parkingu niedaleko twojego domu.
- Karolina, ja muszę ci coś powiedzieć – powiedział Louis
nie przestawając patrzeć się w twoje oczy
- Co masz na myśli?
- Ja … Kocham Cię , po prostu zakochałem się w Tobie na
zabój- uklęknął przed Tobą i rzekł- Zostaniesz moją dziewczyną?- zaczerwienił się
- Louis , ja nie wierzę że to się dzieje… Ja też ciebie
kocham! Oczywiście że chce z tobą być!- krzyknęłaś
Louis zbliżył się do ciebie i namiętnie pocałował . Od
tamtego czasu jesteście szczęśliwą parą i nic nie stoi wam na drodze w związku.
<3

Zajebisty <3 zapraszam do mnie <3
OdpowiedzUsuń