piątek, 11 listopada 2016

Imagin Liam #1


Liam #1



Liama poznałaś przypadkowo. Pewnego razu szłaś ulicą na tyle zamyślona że wpadłaś na niego i się przewróciłaś.

- Nic ci nie jest? O mój Boże , przepraszam, nie zauważyłem cię- powiedział.

- Wszystko jest okej… to moja wina, byłam zamyślona i nie patrzyłam przed siebie- wymamrotałaś i powoli wstałaś- Ałć..- jęknęłaś, bo bardzo bolała cię kostka.

- Może jednak pojedziemy do szpitala? Widzę że boli cię noga – powiedział chłopak i pomógł ci wstać.- Tak w ogóle to jestem Liam.- przedstawił się.

- A ja [T.I] . Miło mi cię poznać- uśmiechnęłaś się i ruszyliście w stronę samochodu Liama.

Po około dwudziestu minutach byliście w szpitalu. Liam bardzo się o ciebie zatroszczył i został z tobą do końca badań lekarskich. Widać było że chłopak jest tobą wyraźnie zauroczony.

- To niegroźne skręcenie – rzekł lekarz – nic pani nie będzie, lecz proszę się oszczędzać przez jakiś czas.

- Dobrze, bardzo dziękuję za pomoc- powiedziałaś i uścisnęłaś dłoń lekarza.

Oboje z Liamem wyszliście z gabinetu i poszliście do auta. Wsiedliście i Liam popatrzył na ciebie z uśmiechem i błyskiem w oku.

- Chciałbym ci to jakoś wynagrodzić- powiedział – naprawdę jest mi smutno, że zrobiłem ci krzywdę.

- Ależ Liam, nic się nie stało- odchrząknęłaś spoglądając w jego stronę.

- To może chociaż dasz się namówić na przejażdżkę samochodem?- zapytał z nadzieją.

- No niech ci będzie- powiedziałaś i zaśmiałaś się cichutko.

Pojechaliście w dosyć daleką drogę. Podróż zajęła wam aż 2 godziny, a Liam cały czas zachowywał się w stosunku do ciebie tak jakbyście byli najlepszymi przyjaciółmi. Włączył wam nawet płytę z muzyką i śpiewał dla ciebie, a tobie bardzo się to podobało. Zauroczyłaś się chłopakiem tak samo jak on tobą. Gdy dotarliście na miejsce byłaś miło zaskoczona. Wysiedliście przy plaży, gdzie nie było nikogo. Słychać było tylko szum morskich fal i odgłosy mew. Uwielbiałaś takie klimaty, a co roku przyjeżdżałaś na wakacje nad morze.

- Mam dobry pomysł- krzyknęłaś – chodźmy tam gdzie widać te klify…i tam…

- O nie, nie moja droga- przerwał ci Liam- co dopiero wyszłaś ze szpitala, a ja nie chcę żeby coś poważnego stało się z twoją nogą. Możemy usiąść tam na piasku i pogadać…

- No dobra , to chodźmy- powiedziałaś.

Razem z Liamem usiedliście na piasku i słuchaliście szumu fal. To było cudowne uczucie.

- Wiesz co,- powiedział chłopak- gdy byłem mały moja mama zawsze zabierała mnie w to miejsce…

- To bardzo śliczny krajobraz – mruknęłaś – twoja mama wiedziała co wybrać..

- Tak… wiem, po prostu jestem zakochany w tym miejscu…

Już chciałaś coś dopowiedzieć , ale nagle usłyszałaś coś niesamowitego z ust chłopaka:

- Tak samo jak w Tobie… - powiedział patrząc ci w oczy i zamilkł czekając na twoją reakcję.

- Liam ty tak na serio? – zapytałaś go poważnie

- A gdyby to nie było na serio to czy zrobiłbym tak..?- zapytał po czym przysunął się do ciebie szybko i pocałował .- Kocham Cię… To uczucie powstało samo z siebie- przytulił się do ciebie.

- Ja ciebie bardziej, nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy- oparłaś głowę na jego ramieniu i oboje podziwialiście zachód słońca.

Od tej pory ty i Liam jesteście parą. Wszystko dobrze się wam układa. Wreszcie znalazłaś tego jedynego, którego kochasz najmocniej na świecie a on ciebie.



Mam nadzeję że się podobało [ wiem, że imagin krótki xD] .

poniedziałek, 7 listopada 2016

Imagin Louis #1


Imagin Louis 1.

Zacznijmy od tego , że masz 19 lat i masz na imię Karolina. Jesteś z Polski ale mieszkasz w Londynie razem z siostrą i rodzicami . Od dawna podoba ci się Louis , który jest od ciebie 2 lata starszy i chodzi do tej samej klasy co twój kuzyn Sebastian.

To była środa. Wysiadłaś z samochodu , który zaparkowałaś na szkolnym parkingu. Musiałaś się pospieszyć bo do dzwonka zostało 5 minut. Zamknęłaś samochód i szybkim krokiem ruszyłaś w stronę szkoły. Był to dość duży budynek, pomalowany na biało z wykończeniami. W środku sale były doskonale wyposażone a przy ogromnej Sali gimnastycznej znajdowała się duża siłownia.

Wchodząc do środka zauważyłaś swoje przyjaciółki , które czekały tam na ciebie od pół godziny. Pobiegłaś do nich i przytuliłaś się .

- Cześć laski ! Sorki za spóźnienie ,ale tak wyszło…

- Haha pani Tomlinson znowu zaspała..- zaśmiała się twoja Najlepsza przyjaciółka Laura.

- ćśii … Laura , a jakby on to usłyszał?! Chyba bym cię zabiła wtedy !

- Oj tam Oj tam… może akurat coś by z tego wyszło.. – powiedziała z nadzieją .

Rozmowę przerwał wam dzwonek. Na początku zawsze była lekcja wychowawcza więc miałaś okazję nie słuchać nauczycielki i jej zbędnego gadania tylko myśleć o tym co zwykle, czyli rzecz jasna o Lou .Wyciągnełaś swój notatnik i rozmyślając o swoim ukochanym rysowałaś serduszka. Nawet nie usłyszałaś że nauczycielka woła cię od dłuższej chwili.

-Karolina! Czy ty mnie słyszysz? Dziecko wołam cię od dwóch minut a ty nic! O czym tak myślisz? Hmm.. powinnaś zająć się lekcją. Podejdź proszę tutaj.

-Przepraszam panią za tą sytuację.. Źle się dzisiaj czuję- skłamałaś.

- Dobrze , ale daję ci ostatnią szansę . Tutaj masz kartkę z Listą uczniów 3B. Wręcz ją proszę ich wychowawcy, ma z nimi teraz lekcje na siłowni.

- Dobrze proszę pani.- zamilkłaś i ruszyłaś przed siebie.

Dopiero po chwili zorientowałaś się o co chodzi.

- O mój boże! 3B to klasa Seby i… Louisa! – pomyślałaś nerwowo i poszłaś do toalety poprawić makijaż i fryzurę.

Następnie pobiegłaś szybko na siłownię . Od razu usłyszałaś wołanie:

-Karo! Siemanko kuzyneczko haha- przywitał się Sebastian jak zwykle „na pełnym luzie”

- Hej – odpowiedziałaś cicho i gdy zobaczyłaś , że Louis się na ciebie patrzy ,zrobiłaś się czerwona.

- Karo, słuchaj mam pytanie ..- zawołał na koniec Seba

- No gadaj ale szybko – powiedziałaś zdenerwowana tym , ze Louis się na ciebie dalej patrzy.

- Przyjdz tutaj na następnej przerwie , proszę to ważne!

Odpowiedziałaś kuzynowi kiwając głową i wybiegłaś do swojej Sali. Gdy tam dotarłaś zdążyłaś tylko wziąć plecak bo zastał was dzwonek.

- Słuchaj Laura, Sebastian chciał żebym przyszła pod siłownię teraz… a tam jest… yyy…. Louis .. no wiesz…

- I chcesz żebym poszła z tobą? Okej nie ma sprawy haha .. To chodzmy ..

Pod salą zobaczyłaś Sebastiana i Louisa. Byli najlepszymi przyjaciółmi, więc zawsze siedzieli koło siebie.

- O , Karo dobrze że jesteś … tak się składa, że Louis chciał z Tobą pogadać- powiedział kuzyn

Spojrzałaś na Louisa a on lekko się zaczerwienił. Z resztą ty tez byłaś czerwona.

- Okej – uśmiechnęłaś się zakrywając dłońmi czerwone policzki.- więc o co chodzi?

- więc wpadłem na taki pomysł, ze moglibyśmy dzisiaj razem pójść do kina, jeśli chcesz…- powiedział nieśmiało Louis patrząc Tobie prosto w oczy.- To jak ? pójdziemy?

- Spoczko , miło mi, dzięki za zaproszenie- powiedziałaś i popatrzyłaś mu w oczy a on uśmiechnął się słodziutko.

-To umówmy się o 19;00 pod twoim domem, przyjadę po ciebie samochodem- powiedział Lou i dał ci karteczkę ze swoim numerem telefonu- trzymaj, to mój numer. Do zobaczenia!

Udawałaś spokojną ale naprawdę byłaś mega podenerwowana. Chłopak twoich marzen umówił się z Tobą do kina!

O godzinie 19:00 czekałaś pod swoim domem. Zobaczyłas nadjeżdżające auto. To Louis. Był ubrany w garnitur i wyglądał niesamowicie przystojnie. Pojechaliście wprost do kina . Louis doskonale wiedział jak ciebie poderwać … wybrał film horror , i wiedząc że będziesz się bała miał sposób na podryw.

- Całkiem ciekawy film- powiedziałaś do Louisa

- Wiem , ale to dopiero początek , zaraz będzie straszniej hihi- zaśmiał się cichutko

Nagle muzyka w filmie zaczęła być mroczna i głośna więc twoje serce zaczęło mocniej bic ze strachu. No i stało się.. okropny Jumpscare wyskoczył z ekranu wprost na twarz, a ty krzyknęłaś przeraźliwie.

-Boze! Co to było! – krzyknęłaś

- Już dobrze , haha mówiłem że będzie strasznie – powiedział Louis i obejmując cię uśmiechnął się patrząc w twoje błyszczące oczy. Od razu zrobiłaś się czerwona.

Po filmie wyszliście z kina. Była godzina 22:28.

- Trochę późno już , odwiozę cię do domu.- powiedział Lou troskliwym głosem.

- Okej , dziękuje… no i film był fajny…- odpowiedziałaś

- miło mi… powiedział chłopak i zbliżył się do ciebie , po czym cię przytulił.

Wsiedliście do samochodu. Po około 30 minutach byliście na parkingu niedaleko twojego domu.

- Karolina, ja muszę ci coś powiedzieć – powiedział Louis nie przestawając patrzeć się w twoje oczy

- Co masz na myśli?

- Ja … Kocham Cię , po prostu zakochałem się w Tobie na zabój- uklęknął przed Tobą i rzekł- Zostaniesz moją dziewczyną?- zaczerwienił się

- Louis , ja nie wierzę że to się dzieje… Ja też ciebie kocham! Oczywiście że chce z tobą być!- krzyknęłaś

Louis zbliżył się do ciebie i namiętnie pocałował . Od tamtego czasu jesteście szczęśliwą parą i nic nie stoi wam na drodze w związku.

<3